Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem

Dołącz do nas na Facebooku

Europejskie Stowarzyszenie Promocji Aktywności Ruchowej 50+

English

1% KRS 0000262753

PO CO DO PARKU (II)
a A

Po zdrowie i odpoczynek do PARKu

Prof. dr hab. inż. architekt Anna Pawlikowska-Piechotka
Wydział Turystyki i Rekreacji AWF Warszawa
Wydział Architektury Politechnika Warszawska

W codziennym życiu konfrontujemy się z licznymi i coraz silniejszymi stresorami – żyjemy w coraz mniej przyjaznym środowisku,  w coraz większym tempie, obarczeni w coraz większym stopniu wymaganiami związanymi z pełnionymi rolami. Z badań wynika, że tylko 15% Polaków nie odczuwa stresu i niepokoju; a ponad połowa czynnych zawodowo mieszkańców naszego kraju stresuje się pracą. 60%  dorosłych Polaków odczuwających stres i niepokój na co dzień, stara się go rozładować, ale stosowane przez nich metody nie zawsze są zdrowe i skuteczne. Stres przeciążenia dotyka nie tylko osoby dorosłe, realizujące obowiązki zawodowe i rodzinne, ale niepokojąco często dzieci i młodzież, nadmiernie obciążone nauką i zajęciami pozaszkolnymi. Powoduje to niekorzystne następstwa dla zdrowia jednostek we wszystkich jego wymiarach – fizycznym, psychicznym i społecznym.

Nie istnieje uniwersalne remedium, które pozwoliłoby uwolnić się od nadmiaru bodźców. Są natomiast miejsca sprzyjające wewnętrznemu wyciszeniu i relaksacji. Takim miejscem jest park. Przychodząc do parku zmieniamy liczbę, treść i intensywność bodźców płynących ze świata zewnętrznego. Otoczeni zielenią drzew i krzewów, izolowani od hałasu miasta przebywamy w mniej zmiennym i bardziej przewidywalnym, a więc mniej stymulującym środowisku. Nasz układ nerwowy może choć na jakiś czas odpocząć od nadmiaru bodźców. Pomożemy mu w tym, kiedy usiądziemy na ławce i pozwolimy sobie na to, by nigdzie się nie spieszyć. Możemy skoncentrować się na tym, co nas otacza bądź na własnym oddechu próbując go pogłębić i zwolnić jego tempo.
W parku możemy także rozładować napięcie psychiczne spowodowane nadmiernym obciążeniem odpoczywając w bardziej aktywny sposób - spacerując, maszerując z kijkami, jeżdżąc na rolkach czy biegając, grając w gry i uczestnicząc w zabawach na wolnym powietrzu. Kiedy pobyt w parku uczynimy bardziej aktywnym, zwłaszcza wówczas, gdy będziemy ćwiczyć, grać i bawić się z innymi ludźmi, możemy dostarczyć sobie nowych bodźców. Jest to ważne dla tych osób, które cierpią z powodu niedoboru bodźców (jak osoby w starszym wieku, niepracujące zawodowo czy samotne) lub jednorodnej stymulacji (jak osoby wykonujące pracę monotonną).

Wyniki badań naukowych wskazują, że już jednorazowy wysiłek fizyczny powoduje poprawę naszego samopoczucia wyrażającą się spadkiem poziomu negatywnych stanów emocjonalnych takich jak lęk, przygnębienie czy gniew, zaś wzrostem poziomu wigoru i odczucia przyjemności. Zmiany te utrzymują się przez kilka godzin po zaprzestaniu ćwiczeń. Najlepsze efekty przynoszą ćwiczenia o charakterze tlenowym, angażujące duże grupy mięśni, rytmiczne. Powinny być one realizowane przez co najmniej 20 minut, a ich intensywność wcale nie musi być duża – ważne jest, by była dopasowana do możliwości osoby ćwiczącej. Te formy aktywności fizycznej, które zwykle podejmujemy w parkach, posiadają wszystkie te cechy. Z powodzeniem mogą to też być tradycyjne „podwórkowe” gry i zabawy, nieco już zapomniane. Korzyści emocjonalne przynoszą także ćwiczenia siłowe, można więc skorzystać z siłowni na wolnym powietrzu. Ważne jest, by robić to, co lubimy, co sprawia nam przyjemność, niekoniecznie podążając za modnymi formami aktywności fizycznej.

Jeśli będziemy ćwiczyć systematycznie, najlepiej co najmniej trzy razy w tygodniu, efekty będą bardziej wyraźne. Wyniki badań dowodzą, że osoby aktywne fizycznie mają lepszy nastrój, są bardziej odporne na stres i skuteczniej sobie z nim radzą, mają bardziej pozytywny obraz własnej osoby, zwłaszcza własnego ciała. Aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko depresji i innych zaburzeń afektywnych. Korzyści dla zdrowia fizycznego są tak liczne, że nie sposób je wszystkie wymienić.

Korzyści, jakie może przynosić pobyt w parku dla naszego zdrowia będą jeszcze większe, gdy będą nam towarzyszyć znajomi bądź rodzina. Radość płynąca z aktywności fizycznej zwiększa się, gdy możemy dzielić ją z innymi. Sama obecność bliskich nam osób stanowi istotne wsparcie w zmaganiu się z wyzwaniami życia, wspólna aktywność dodatkowo integruje. Towarzystwo innych osób podejmujących tę samą aktywność zwiększa motywację do jej kontynuowania. O ileż chętniej maszerujemy z kijkami z przyjaciółką czy znajomym. W parku mogą się dobrze bawić ze sobą nie tylko rówieśnicy, także kolejne pokolenia – rodzice i dzieci, dziadkowie i wnuki, uczestnicząc w różnych grach i zabawach. Wspólnie spędzony czas, w innym niż domowe otoczeniu, daje możliwość zmiany utrwalonych ról i relacji między członkami rodziny. Dzieci mogą nie tylko uczyć się od rodziców, ale i być ich nauczycielami; dziadkowie uczyć się od wnuków. Zacieśnienie więzi międzyludzkich służy zdrowiu w jego społecznym wymiarze.

Ruszajmy więc do parku – po zdrowie fizyczne, psychiczne i społeczne. 

Cykl tekstów"Po co do PARKu?" powstał w ramach projektu PARK współfinansowanego ze środków ASOS 2014-2020.